Kredyt #naStart – termin się oddala

Nowy rządowy program wsparcia dla kredytobiorców, #NaStart pierwotnie miał zostać wprowadzony do oferty banków w połowie tego roku. Choć kolejny termin został wyznaczony na jesień, to już teraz pojawiają się głosy o kolejnym jego odroczeniu, być może nawet do przyszłego roku. Zatem, czy w sytuacji niepewności co do terminu wdrożenia rezerwowanie mieszkania u dewelopera ma sens?

Wszystko wskazuje na to, że zainteresowani rządowym wsparciem muszą uzbroić się w cierpliwość. Decyzja Ministerstwa Rozwoju i Technologii o przesunięciu rozpoczęcia programu na jesień wzbudziła niepokój. Spekuluje się nawet o możliwym przesunięciu terminu do przyszłego roku. Dodatkowo naciski Lewicy, która jest absolutnym przeciwnikiem programu, spowodowały spekulacje o całkowitym jego zawieszeniu.

Przeciwnicy rządowej pomocy argumentują, że kredyt mieszkaniowy #NaStart przyczyni się do kolejnych podwyżek i tak już rekordowo wysokich cen, przez co nieruchomości staną się jeszcze bardziej niedostępne dla młodszego pokolenia.

Niedźwiedzia przysługa Bezpiecznego Kredytu 2%

Sami zainteresowani obawiają się powtórki z historii. Poprzednio już sama zapowiedź Bezpiecznego Kredytu 2% wywołała skokowy wzrost popytu. Program stał się motywacją zarówno dla tych, którzy do tej pory nie mogli liczyć na własne mieszkanie, jak i inwestorów ze znacznymi nadwyżkami finansowymi, liczącymi na szybki wzrost wartości zakupionych lokali.

Gdy w marcu tego roku odnotowano wyraźny wzrost liczby rezerwacji mieszkań od deweloperów, analitycy od razu powiązali to z zapowiedzią kontynuacji wsparcia dla kredytobiorców. Tymczasem w kwietniu zainteresowanie zmalało, także w ujęciu rocznym. Przy czym już wówczas rząd uchwalił ustawę o Bezpiecznym Kredycie 2%. Póki co projekt najnowszej ustawy wsparcia #NaStart utknął w martwym miejscu i nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle rząd zamierza skierować go do Sejmu.

Liczba rezerwacji mieszkań w górę

Jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej, z każdym miesiącem odnotowuje się wzrost liczby wniosków kredytowych. Wśród powodów wymienia się wzrost podaży mieszkań oraz poprawę dostępności zwykłych kredytów mieszkaniowych. W br. wyraźnie wzrosła liczba rezerwacji w Łodzi, Trójmieście i Poznaniu, gdzie historycznie kupujący najczęściej posiłkują się kredytem. Natomiast mniej rezerwacji odnotowano w stolicy, Krakowie i Wrocławiu, czyli miastach, gdzie deweloperzy mają wielu klientów gotówkowych.

Równocześnie w kwietniu biura sprzedaży firm deweloperskich zaczęły świecić pustkami. Specjaliści tłumaczą, iż być może mieszkania nie są już tak rozchwytywane przez inwestorów nastawionych na szybki zysk.

W oczekiwaniu na Kredyt #NaStart

Najprawdopodobniej część zainteresowanych kupnem postanowiła poczekać na start programu, gdyż nie ma już tak dużej presji jak przed rokiem, kiedy to do biur sprzedaży ustawiały się kolejki. W związku z nieznanym terminem startu programu jest mało prawdopodobne, że ktokolwiek zdecyduje się obecnie na rezerwację. Jak zauważają specjaliści, choć większość firm godzi się na przetrzymanie mieszkania dłużej niż miesiąc, to tylko jedna na dziesięć dopuszcza możliwość zawarcia umowy rezerwacyjnej na ponad trzy.

Analitycy rynku podkreślają, że nawet jeśli rząd wycofa się z pomysłu wprowadzenia Kredytu #NaStart, to i tak trzeba liczyć się z kolejnymi podwyżkami cen, chociażby ze względu na rosnące ceny kosztów budowy.

Dodane w kategoriach Jak kupić nieruchomość

Dodaj komentarz